10/05/2026
Gdyby ktoś jeszcze trzy dni temu powiedział mi, że kupię żółte BMW F800S, to chyba uznałbym, że od nadmiaru zimna zaczyna bredzić 😄
Czasem jednak to motocykl wybiera właściciela.
Jak co jakiś czas przeglądałem ogłoszenia, sprawdzając co można znaleźć w budżecie 10–13 tys. zł. Tym razem padło na starsze motocykle. I nagle w sugerowanych wyskoczyło mi żółte BMW. A że żółty kolor zawsze mi się podobał, to kliknąłem z ciekawości.
Na zdjęciach wyglądało naprawdę dobrze. W tym modelu nigdy nie przepadałem za fabryczną kierownicą — była dla mnie zbyt sportowa. Tutaj jednak ktoś zrobił to z głową: górna półka i wysoka kierownica AC Schnitzer, amortyzator Wilbers, obniżenia podnóżków Wunderlich. Jednym słowem — motocykl przygotowany pod wyższą osobę i wygodniejszą jazdę.
Zadzwoniłem do właściciela i poprosiłem o więcej zdjęć, szczególnie wszystkich uszkodzeń. Bez żadnego marudzenia dostałem… 66 ostrych i dokładnych zdjęć 😄 Żadnego tekstu typu „jak chcesz obejrzeć, to przyjedź”.
Motocykl miał jedną przygodę — przewrócił się podczas transportu. Efekty? Pęknięta lewa owiewka przy kierunkowskazie, ułamana dźwignia sprzęgła, zbity klosz kierunku i lekko przytarty ciężarek kierownicy. Poza tym: świeże opony, niedawno wymieniony pas napędowy, tarcze i klocki w bardzo dobrym stanie.
Im więcej wiedziałem, tym bardziej mi się podobał. Cenę dogadaliśmy jeszcze przed wyjazdem, a następnego dnia pojechałem po motocykl.
Na miejscu nie znalazłem niczego, czego nie byłoby wcześniej pokazane na zdjęciach. Jazda próbna, szybka decyzja i wróciłem do domu razem z nowym sprzętem.
A imię? Rzepak 🌼😁
Każdy mój motocykl dostaje imię, a że pola rzepaku właśnie kwitły i kolor idealnie pasował… to jakoś samo wyszło 😄