12/04/2026
Hej, hej 👋
Wszyscy, którzy są ze mną dłużej, dobrze wiedzą, że choroba, z którą żyję, to nie jest coś, co można po prostu „wyciszyć”. Przez moje 12 lat przeszłam naprawdę dużo… różne leki w najróżniejszych kombinacjach, dieta ketogenna, medyczna ma*****na, stymulator nerwu błędnego (VNS)… i wiecie co? Ja wciąż codziennie próbuję. Naprawdę każdego dnia walczę choć o chwilę spokoju w mojej głowie.
Napady są codziennie. Może przez te wszystkie lata uzbierało się łącznie kilka miesięcy bez nich, ale to naprawdę niewiele.
W tym tygodniu moi rodzice odbierają dla mnie nowy lek Epidiolex. Lek z CBD, który pomaga dzieciom takim jak ja, z rzadkimi i opornymi na leczenie padaczkami.
Nie będę udawać, że po tylu latach trudno wierzyć, że coś nagle zatrzyma to wszystko całkowicie. Ale może… może będzie choć trochę lżej? Trochę ciszej? Trochę spokojniej? Oby 💫
A z fajnych i nowych rzeczy… mam w domu 🐾🐈🐈⬛… kocie siostry. Są naprawdę super 🤭 Przychodzą do mnie, kręcą się obok, zaczepiają… choć ja nie zawsze mam na to ochotę, to one zdecydowanie są mną zainteresowane… i to jest całkiem fajne 😎
Właśnie dzięki nim w mojej codzienności jest więcej radości i takiego cichego spokoju… ich mruczenie i obecność robią coś dobrego 🤍
Cieplej i cudnej niedzieli dla Was 🌞
Buziaczki ogromniaste 😘😘😘
Lenka